Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 47
Like Tree1Lubi

Temat: Sandacz z gruntu

  1. #1
    Moderator globalny Avatar rapala
    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Rzeszów/Trzebownisko
    Postów
    2,830
    Wpisów
    8

    Domyślnie Sandacz z gruntu

    Rozumiem,więc miejsce mieliście dobre

    Miałem jeszcze jedno pociągniecie ale coś było nie tak i prawdopodobnie
    sandacz zostawił przynętę.
    Z moje doświadczenia i obserwacji sandaczy wiem że aby je łowić skutecznie na "trupka" trzeba dobrze zbudować zestaw końcowy.Nader częstym błędem jest zły dobór ciężarka a mianowicie zbyt mała gramatura.Sandacz jeżeli poczuje nawet niewielki opór potrafi wypluć naszą przynętę.Powodem takiej sytuacji jest przesunięcie ciężarka w bok podczas brania.Osobiście odkąd zacząłem stosować obciążenia o maksymalnej masie,nawet 200g (jeżeli mam możliwość wywiezienia zestawu) sytuacja taka od paru lat praktycznie mi się nie zdarzyła.Oczywiście czasami za przynętę zabierze się jakiś "kundel",który przecenia swoje siły ale nie raz tak jest.Nawet kiedy łowię z rzutu blisko brzegu (40-60m) zakładam ciężarki minimum 110g najlepiej z małymi "kolcami".

  2. #2
    Avatar mapet77
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Boguchwała
    Postów
    1,306
    Wpisów
    4

    Domyślnie

    Popieram w całej rozciągłości kolegę Rapala. Im lżejszy ciężarek, tym większe prawdopodobieństwo "podniesienia" go z dna podczas "ataku" sandacza. Ja również nie stosuję mniejszej gramatury niż 50 g dosyć często jest to minimum 3oz czyli 85g. Jeśli chodzi o wody płynące to zwiększam tę masę o kolejne 25g.
    Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
    Chcąc coś zmienić, zacznijmy od siebie...

  3. #3
    Avatar MunieK
    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Łańcut
    Postów
    150

    Domyślnie

    Cytat Napisał rapala Zobacz post
    Z moje doświadczenia i obserwacji sandaczy wiem że aby je łowić skutecznie na "trupka" trzeba dobrze zbudować zestaw końcowy.Nader częstym błędem jest zły dobór ciężarka a mianowicie zbyt mała gramatura.Sandacz jeżeli poczuje nawet niewielki opór potrafi wypluć naszą przynętę.Powodem takiej sytuacji jest przesunięcie ciężarka w bok podczas brania.Osobiście odkąd zacząłem stosować obciążenia o maksymalnej masie,nawet 200g (jeżeli mam możliwość wywiezienia zestawu) sytuacja taka od paru lat praktycznie mi się nie zdarzyła.Oczywiście czasami za przynętę zabierze się jakiś "kundel",który przecenia swoje siły ale nie raz tak jest.Nawet kiedy łowię z rzutu blisko brzegu (40-60m) zakładam ciężarki minimum 110g najlepiej z małymi "kolcami".
    Cytat Napisał mapet77 Zobacz post
    Popieram w całej rozciągłości kolegę Rapala. Im lżejszy ciężarek, tym większe prawdopodobieństwo "podniesienia" go z dna podczas "ataku" sandacza. Ja również nie stosuję mniejszej gramatury niż 50 g dosyć często jest to minimum 3oz czyli 85g. Jeśli chodzi o wody płynące to zwiększam tę masę o kolejne 25g.
    Ps. Może by to przeniósł na ogólny i zrobić temat sandacz. coś w stylu takiego jak jest obecnie szczupak. łatwiej by było wyszukać informacji o danej rybie. ale to musi zadziałać teraz admin
    Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek.

  4. #4
    Avatar MilanND
    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Nowa Dęba
    Postów
    510

    Domyślnie

    Cytat Napisał rapala Zobacz post
    Rozumiem,więc miejsce mieliście dobre


    Z moje doświadczenia i obserwacji sandaczy wiem że aby je łowić skutecznie na "trupka" trzeba dobrze zbudować zestaw końcowy.Nader częstym błędem jest zły dobór ciężarka a mianowicie zbyt mała gramatura.Sandacz jeżeli poczuje nawet niewielki opór potrafi wypluć naszą przynętę.Powodem takiej sytuacji jest przesunięcie ciężarka w bok podczas brania.Osobiście odkąd zacząłem stosować obciążenia o maksymalnej masie,nawet 200g (jeżeli mam możliwość wywiezienia zestawu) sytuacja taka od paru lat praktycznie mi się nie zdarzyła.Oczywiście czasami za przynętę zabierze się jakiś "kundel",który przecenia swoje siły ale nie raz tak jest.Nawet kiedy łowię z rzutu blisko brzegu (40-60m) zakładam ciężarki minimum 110g najlepiej z małymi "kolcami".

    Przyczyną zostawienia przynęty przez potencjalnego sandacza było raczej przemieszczenie się 2 ramiennej kotwiczki na bok trupka. Dużo na grunt nie łowiłem ale to chyba mój pierwszy pozostawiony przez rybę kąsek. Co do ciężarków to cenna uwaga, raczej szedłem w drugą stronę z tym obciążeniem. Dzięki.
    Dzisiaj lepszy niż wczoraj
    Dzisiaj gorszy niż jutro...

  5. #5
    krs
    krs jest nieaktywny
    Admin Avatar krs
    Dołączył
    Sep 2007
    Postów
    1,854
    Wpisów
    3

    Domyślnie

    Cytat Napisał MunieK Zobacz post
    Ps. Może by to przeniósł na ogólny i zrobić temat sandacz. coś w stylu takiego jak jest obecnie szczupak. łatwiej by było wyszukać informacji o danej rybie. ale to musi zadziałać teraz admin
    Dobry pomysł, przeniosłem wątki do działu Wędkarstwo gruntowe i spławikowe, temat sandacz z gruntu - mogę go jeszcze zmienić, tylko zaproponujcie nazwę

  6. #6
    Avatar jon987
    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    RDE
    Postów
    793

    Domyślnie

    To ja już wiem dlaczego mojego trupka sandał po odjechaniu jednego metra wypluwał, ja ciężarki zakładam max 40g a czy wy stosujecie stalki czy plecionki na przypon i jaka długość
    Gdzie patyki tam wyniki

  7. #7
    Avatar mapet77
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Boguchwała
    Postów
    1,306
    Wpisów
    4

    Domyślnie

    Ja stosuję stalkę ze względu na fakt możliwości występowania szczupaków, w miejscach przebywania sandaczy i w związku z tym, aby uniknąć obcinki i pozostawienia szczupaka na pewną śmierć z haczykiem w przełyku. Problem pozostawionych brań sandacza może również leżeć w sposobie uzbrojenia trupka, bądź fileta. Dlatego staram się schować haczyk w rybce tak, aby wystawał tylko grot. Najczęściej nawlekam przynętę na stalkę za pomocą igły.
    Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
    Chcąc coś zmienić, zacznijmy od siebie...

  8. #8
    Moderator globalny Avatar rapala
    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Rzeszów/Trzebownisko
    Postów
    2,830
    Wpisów
    8

    Domyślnie

    Przedstawię w kilku zdaniach budowę zestawów jakie stosuję łowiąc drapieżniki z gruntu.Będą to dwa zestawy,pierwszy kiedy łowię na zbiornikach a drugi do połowu na rzece.

    Pełny tekst na stronie głównej :

    http://www.fishing.org.pl/drapieznik-z-gruntu/

  9. #9
    Avatar jon987
    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    RDE
    Postów
    793

    Domyślnie

    Kolego Rapala duży plus dla ciebie za twoje posty są mi bardzo przydatne i myslę ze nie tylko mi dzięki
    Gdzie patyki tam wyniki

  10. #10
    Avatar mapet77
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Boguchwała
    Postów
    1,306
    Wpisów
    4

    Domyślnie Drapieżnik z gruntu

    Brawo Rapala! Bardzo cenne wskazówki, które niejednego rozpoczynającego swoją przygodę z tą metodą połowu nakierują, jak poprawnie skonstruować zestaw na sandacza. Kwintesencja wiedzy z Twojej strony zawarta w tym artykule i mnie się przyda, gdyż w prosty sposób pokazujesz, jak uzbroić trupka. W sobotę wybieram się na cały dzień nad Wisłok, i jeden z moich zestawów uzbroję w sposób przedstawiony na zdjęciach. Problem tylko z tym, że nie mam uklejek tylko małe płotki około 10cm długości. Myślę, że nie będzie to przeszkadzało w pochwyceniu przez sandacza przynęty. A propos czy jeszcze można gdzieś złowić ukleje?
    Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
    Chcąc coś zmienić, zacznijmy od siebie...

  11. #11
    Moderator globalny Avatar rapala
    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Rzeszów/Trzebownisko
    Postów
    2,830
    Wpisów
    8

    Domyślnie

    Problem tylko z tym, że nie mam uklejek tylko małe płotki około 10cm długości. Myślę, że nie będzie to przeszkadzało w pochwyceniu przez sandacza przynęty.
    Na pewno nie,zawsze możesz jeden kij zarzucić na całą płotkę a drugi na fileta.
    A propos czy jeszcze można gdzieś złowić ukleje?
    Jeszcze można.Raczej bez problemu złowisz na Wisłoku tylko około godzin południowych.Ja często jeżdżę pod "kanalik" obok basenów w Nowej Wsi ,uklejek od groma, po postu mam blisko.

  12. #12
    Avatar rrs1914
    Dołączył
    Oct 2010
    Postów
    151
    Wpisów
    1

    Domyślnie

    Stosuje podobny zestaw. Jednak moje obciążenie jest niewielkie (oliwka od 5-15 g), gdyż zarzucam blisko brzegu. Zamiast przyponu wolframowego stosuję przypon z plecionki zakończony pojedynczym hakiem z długim trzonkiem.
    Jako przynęty podobnie jak Kolega używam ukleji, jednak zbrojoną odwrotnie (haczyk od strony pyszczka).
    I tutaj pojawia się odwieczne pytanie... od której strony zbroić na sandacza?
    Dawniej zbroiłem tak, że grot wystawał od strony ogonka, jednak miałem wiele pustych brań. Pewnego razu nad wodą pewien starszy wędkarz pokazał mi swój systemik i od tej pory jest o.k.
    Byćmoże w moim przypadku nie ma dużej różnicy gdyż z zacięciem czekam.

  13. #13
    Avatar mapet77
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Boguchwała
    Postów
    1,306
    Wpisów
    4

    Domyślnie

    Ja bym nie czekał z zacięciem. Co, jeśli naszą przynętę pochwyci sandacz lub szczupak około 5kg (wiem, że to mało prawdopodobne w naszych wodach) i takiemu, połknięcie uklejki 10 cm zajmie jedną sekundę? Jeśli nie mamy zamiaru brać ryb to proponuję ciąć po kilku sekundach. Ja liczę do pięciu i zacinam. Jak nie zatnie się to mam nadzieję, że była to mała ryba. A jeśli ktoś jedzie "po ryby" no to musi liczyć się z tym, że maluch poniżej wymiaru łyknie za głęboko i będą problemy z uwolnieniem zdobyczy. Chyba, że ktoś w ogóle nie parzy na wymiar i okres ochronny i czeka minutę od brania... to lepiej, żeby mi nie wszedł w drogę nad wodą, bo może się to skończyć tragicznie.
    Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
    Chcąc coś zmienić, zacznijmy od siebie...

  14. #14
    Moderator globalny Avatar rapala
    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Rzeszów/Trzebownisko
    Postów
    2,830
    Wpisów
    8

    Domyślnie

    Dawniej zbroiłem tak, że grot wystawał od strony ogonka, jednak miałem wiele pustych brań. Pewnego razu nad wodą pewien starszy wędkarz pokazał mi swój systemik i od tej pory jest o.k.
    Być może w moim przypadku nie ma dużej różnicy gdyż z zacięciem czekam.
    Każdy ma jakieś swoje sprawdzone sposoby.Moim zdaniem nie ma to większego znaczenia, ważne żeby odpowiednio dobrać wielkość haka lub kotwiczki i odpowiednio dobrać obciążenie.Nie sądzę aby sandacz w nocy rozróżniał gdzie uklejka ma głowę a gdzie ogon.
    Aby pozbyć się dylematu od której strony zbroić trupka proponuję spróbować łowić na filety,wierzcie mi niczym nie ustępują skutecznością uklejce a świeżo wykrojony nadaje przynęcie dodatkowy efekt wabiący.
    Ostatnio edytowane 14-10-2010 o 21:48

  15. #15
    Avatar mapet77
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Boguchwała
    Postów
    1,306
    Wpisów
    4

    Domyślnie

    Wędkarze w Holandii ponoć chwalą sobie filet z wycięty z boku leszcza. Podobno leszcze mają charakterystyczny zapach.
    Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
    Chcąc coś zmienić, zacznijmy od siebie...

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Rzeczny Sandacz - spining
    By ryba7 in forum Wędkarstwo spinningowe i castingowe
    Odp.: 1
    Ostatni: 04-09-2012, 09:16
  2. Szczupak na martwa rybke z gruntu.
    By strongbow in forum Wędkarstwo spławikowe, gruntowe, podlodowe
    Odp.: 4
    Ostatni: 11-03-2012, 21:23
  3. Sandacz
    By rafaello in forum Ogólne
    Odp.: 4
    Ostatni: 30-08-2011, 14:03
  4. Sum z gruntu.
    By biedula in forum Wędkarstwo spławikowe, gruntowe, podlodowe
    Odp.: 1
    Ostatni: 19-07-2011, 16:42

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •